GPM Vindexus planuje zakup portfela wierzytelności za 30 mln zł. Wykonanie planu zależy jednak od sytuacji rynkowej

Share

Mimo że w ubiegłym roku GPM Vindexus nabył wierzytelności za kwotę mniejszą niż zakładane 20-30 milionów złotych, prezes Jerzy Kulesza optymistycznie patrzy w przyszłość. Spółka zarobiła w I kwartale ponad 3,1 miliona złotych. Najwięcej od ponad roku. Nadwyżki finansowe przeznaczane są na przedterminowy wykup własnych obligacji. Konkurencja w branży jest jednak ogromna, a ceny długu rosną.

Jerzy Kulesza, Prezes zarządu, Giełda Praw Majątkowych Vindexus SA

– Sytuacja finansowa spółki jest niezła. Mamy środki, a poza tym sporo pieniędzy zakumulowaliśmy przez ostatnie kwartały. Natomiast problemem jest to, że nie możemy kupować po realnych i dobrych cenach. Cały czas uczestniczymy jednak w przetargach i myślę, że spełnimy swój cel zakupowy na 2015 rok – mówi agencji Newseria Jerzy Kulesza, prezes firmy Giełda Praw Majątkowych Vindexus SA.

W najnowszym raporcie finansowym za I kwartał bieżącego roku można przeczytać, że poziom kapitałów własnych spółki wynosił 118,6 miliona złotych i był najwyższy od blisko dwóch lat. Tegoroczna strategia zakłada nabycie portfela wierzytelności o wartości do 30 milionów złotych. Realizacja planu uzależniona jest jednak od sytuacji na rynku.

– Rynek wymusił powstawanie funduszy sekurytyzacyjnych, bowiem bankom to się bardziej opłacało podatkowo. My mamy dwa fundusze sekurytyzacyjne. Nowych nie zakładamy, bo nie ma sensu zwiększać kosztów. Fundusze te są większą wartością dodaną dla banków niż dla firm – wyjaśnia prezes giełdowej spółki.

W skład grupy kapitałowej GPM Vindexus wchodzą dwa fundusze: GPM Vindexus Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty oraz Future Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty. W ramach tych funduszy grupa posiada kilkanaście milinów złotych, które mogą być wykorzystane na aukcjach sprzedaży wierzytelności.

– Konkurencja na rynku jest ogromna. Wchodzą coraz to nowe kapitały zagraniczne, stąd też za wierzytelności się przepłaca. Obserwujemy to i dochodzimy do wniosku, że tam, gdzie pieniądze są daleko od właściciela, łatwiej te pieniądze wydać. Historia dopiero pokaże, co to było warte. O tym, czy cena była realna do zakupu, przekonamy się za parę lat. Ale tych parę lat musi upłynąć. Jesteśmy dość ostrożni w wydawaniu pieniędzy, nie, nie chcielibyśmy przykładowo zrobić dwóch złych interesów z rzędu – mówi prezes GPM Vindexus.

Obecne ceny wierzytelności w jego opinii są zbyt wysokie. Pakiety telekomunikacyjne wyceniane są na ponad 30 proc. wartości nominalnej, co sprawia, że trudno na nich zarobić. Według Kuleszy akceptowalne maksimum dla dobrze udokumentowanych wierzytelności bankowych wynosi 24-28 proc. kwoty należności.

– Cały czas chcemy zwiększać swoje przychody, swój zysk do podziału wśród akcjonariuszy, chcemy, żeby wzrastały też kapitały. Chcieliśmy w ciągu kilku lat mieć przychód rocznie 100 mln, na razie ze względu na trudną sytuację rynkową to się odwleka. Nie zainwestowaliśmy jeszcze tyle, ile trzeba – mówi Kulesza.

W opinii prezesa obecnie spółka wyceniana jest znacznie poniżej swojej realnej wartości. Inwestorzy handlują akcjami GPM Vindexus SA po około 5 złotych, podczas gdy wartość księgowa spółki wynosi dwa razy więcej.

W 2014 roku GPM Vindexus osiągnęła przychody ze sprzedaży netto na poziomie 52,1 milionów złotych. Marża netto na wyniku finansowym sięgnęła blisko 20 proc. Podmiot obecny jest na rynku wierzytelności już od 2002 roku, co stanowi niewątpliwy atut. Nabyte w tamtym okresie pakiety w dalszym ciągu generują wartość, podczas gdy wszystkie koszty zostały już poniesione. W opinii Jerzego Kuleszy wierzytelność można uznać za dobrze kupioną, jeśli jej cena zakupu zwróci się po 2-3 latach od momentu nabycia.

– Nasza firma rozpoczęła w maju 21. rok działalności i od tego czasu zajmujemy się wyłącznie wierzytelnościami. Kupujemy wierzytelności na własny rachunek. W bardzo znikomym zakresie zajmowaliśmy się windykacją wierzytelności innych, zleconych – podkreśla.

GPM Vindexus jest jednym z najdłużej działających na polskim rynku podmiotów zajmujących się wierzytelnościami. Spółka zatrudnia 50 osób.

(Visited 125 times, 1 visits today)
Share

administrator

Daniel Bogusz Prezes Zarządu w B&O NAVIGATOR Firma Szkoleniowa. Od 1998 roku zajmuje się profesjonalnych zarządzaniem szkoleniami i zaawansowanymi projektami i programami rozwojowymi dla menedżerów i pracowników polskich firm. Ekspert w dziedzinie szkoleń, HRM, zarządzania strategicznego, marketingu i sprzedaży BtB.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share

Bądź z nami na bieżąco. Dostarczamy informacje tak jak lubisz!

RSS
Facebook